
Kryzys w Ceucie wchodzi w coraz bardziej napiętą fazę. Prokuratura w hiszpańskiej eksklawie informuje o niemal codziennych napaściach na tle seksualnym, na ulicach dochodzi do starć między migrantami a mieszkańcami, a premier Pedro Sánchez zwołał w tym tygodniu już drugie posiedzenie rady bezpieczeństwa narodowego. Do tego dochodzi zapowiedź wizyty króla Felipe VI, demonstracje poparcia dla miasta zaplanowane w całej Hiszpanii oraz spór o rolę dezinformacji w eskalacji sytuacji. Sprawdzamy, co się dzieje w Ceucie na początku września i dokąd zmierza ten kryzys.
Miesiąc od masowego wejścia do Ceuty
30 i 31 lipca do Ceuty w ciągu kilkudziesięciu godzin weszło nielegalnie około 72 tysięcy osób, korzystając z bierności marokańskich służb granicznych. Większość, ponad 70 tysięcy, wróciła do Maroka w kolejnych dniach. Jak podaje Euronews, na koniec sierpnia w mieście wciąż przebywało około 5 tysięcy osób, część z nich koczując na ulicach, plażach i w prowizorycznych obozowiskach wokół ośrodka Loma Colmenar, który od dawna przekroczył swoją pojemność.
165 milionów euro na odbudowę Ceuty
We wtorek, 1 września, Rada Ministrów Hiszpanii zatwierdza pakiet nadzwyczajny wart 165 mln euro, który dołączy do wcześniej zapowiedzianego, średnioterminowego planu odbudowy wartego 180 mln euro. Z nowej puli 80 mln euro trafi do lokalnej gospodarki w ciągu najbliższych czterech miesięcy, a kolejne 70 mln zaplanowano na rok 2027. W sumie 150 mln euro ma pójść na bezpośrednie wsparcie gospodarcze, w tym 35 mln euro dla małych i średnich firm oraz osób samozatrudnionych, a 15 mln na wsparcie handlu i turystyki, sektorów szczególnie mocno dotkniętych sierpniowym kryzysem. Kolejne 15 mln euro ma wzmocnić edukację, służbę zdrowia i wymiar sprawiedliwości w mieście. Minister gospodarki Carlos Cuerpo potwierdził też, że zatwierdzony pakiet obejmie środki na opiekę nad małoletnimi migrantami pozostającymi bez opieki dorosłych.
Za koordynację działań odpowiada minister polityki terytorialnej Ángel Víctor Torres, który stoi na czele powołanego przez rząd Pedro Sáncheza sztabu kryzysowego. W rozmowie z hiszpańską telewizją publiczną RTVE zapowiedział, że wszystkie osoby, które wjechały do Hiszpanii nielegalnie w nocy z 30 na 31 lipca, mają zostać odesłane do Maroka zgodnie z obowiązującym prawem.
Ponad 200 wydaleń, w tym osoby powiązane z dżihadyzmem
Deportacje wyraźnie przyspieszyły w ostatnich dniach. Jak poinformował w poniedziałek 31 sierpnia minister Torres, liczba wydaleń przekroczyła 200, czyli podwoiła się w ciągu zaledwie trzech dni. Wcześniej, 28 sierpnia, minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska mówił w parlamencie o ponad 100 wydaleniach. Według źródeł w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, cytowanych przez Euro Weekly News, wśród wydalonych znalazły się trzy osoby z wcześniejszymi wyrokami związanymi z dżihadyzmem, wcześniej już zatrzymywane, skazywane i deportowane z Hiszpanii. To właśnie takie przypadki hiszpańskie służby starały się zidentyfikować podczas weryfikacji osób, które wjechały do miasta w trakcie masowego przekroczenia granicy.
Napaści niemal co dzień: dane prokuratury Ceuty
Szefowa prokuratury w Ceucie Silvia Rojas poinformowała hiszpański dziennik El País, że od masowego napływu migrantów pod koniec lipca odnotowano 23 napaści na tle seksualnym, w tym dziewięć wobec dzieci, co w praktyce oznacza niemal jeden przypadek dziennie. Wcześniej Prokuratura Generalna Hiszpanii informowała o wzroście z 16 do 23 zgłoszeń po wizycie prokurator generalnej Teresy Peramato w mieście; pięć przypadków dotyczyło gwałtu, a dziewięciu poszkodowanych miało od 14 do 17 lat.
Jak przekazała agencja BBC News, Rojas oceniła, że migrantki są „szczególnie narażone ze względu na nieuregulowany status” na terytorium miasta, a wiele ofiar w ogóle nie zgłasza napaści na policję, z obawy albo ze względu na swoją sytuację w Ceucie. Według agencji Efe wśród podejrzanych o napaści są cztery osoby z Maroka, trzy z Hiszpanii i jedna z Belgii, co pokazuje, że sprawcami nie są wyłącznie migranci przybyli pod koniec lipca.
Spośród szacowanych 5 tysięcy migrantów wciąż przebywających w Ceucie od 1400 do 1600 to dzieci, podała Rojas. Hiszpańskie Towarzystwo Epidemiologiczne ostrzegło, że przemocy wobec kobiet w mieście nie można traktować jako odosobnionego zjawiska.
Napięcia na ulicach i krytyka rządu
W ostatnich dniach dochodziło do starć między migrantami a mieszkańcami Ceuty. Premier Pedro Sánchez zwołał we wtorek, 1 września, już drugie w tym tygodniu posiedzenie rady bezpieczeństwa narodowego poświęcone sytuacji w mieście.
Burmistrz Ceuty, konserwatysta Juan Jesús Vivas, wezwał Hiszpanów do udziału w demonstracjach solidarności z miastem, zaplanowanych w całym kraju na środę, 2 września, czyli w dzień miejskiego święta. Rząd spotyka się z ostrą krytyką opozycji: prawicowa Vox oceniła, że Sánchez nie stracił kontroli nad Ceutą, tylko ją oddał, a centroprawicowa Partia Ludowa (PP) zarzuca premierowi zbytnią wyrozumiałość wobec Maroka. Arantxa Campos, szefowa Konfederacji Pracodawców Ceuty, powiedziała BBC, że miasto nie jest w stanie nic zrobić, dopóki migranci go nie opuszczą, i że nie ma żadnego planu rządu ani informacji, kiedy zakończy się weryfikacja wszystkich przybyszów.
Wizyta króla i napięcia z Marokiem
Sánchez zapowiedział w poniedziałek, że król Felipe VI odwiedzi Ceutę, gdy tylko pozwolą na to warunki, co odczytywane jest jako próba podkreślenia hiszpańskiej suwerenności nad eksklawą. Maroko od dawna rości sobie prawa do Ceuty i sąsiedniej Melilli. Gdy w 2007 roku miasta odwiedził wówczas panujący król Juan Carlos, Rabat na znak protestu odwołał swojego ambasadora z Madrytu, więc kolejna wizyta monarchy również może wywołać napięcia dyplomatyczne.
Kryzys w Ceucie: dezinformacja, Rosja i Izrael w tle
Inaczej niż część opozycji, Sánchez unika bezpośredniego obwiniania władz Maroka. Powiedział w poniedziałek, że żadne raporty wywiadowcze nie wskazują na udział marokańskich władz w organizowaniu masowego przekroczenia granicy. Zamiast tego premier wskazał na kampanie dezinformacyjne w mediach społecznościowych, powiązane jego zdaniem zarówno z Rosją, jak i Izraelem oraz międzynarodowym ruchem skrajnie prawicowym, które od dawna wykorzystują temat migracji do uderzania w Hiszpanię i Europę. Rzeczniczka rządu Elma Saiz mówiła później o dowodach na to, że różne fora internetowe nasilały przekaz o wydarzeniach w Ceucie, by pogłębiać podziały w Europie.
Zarówno Rosja, jak i Izrael zaprzeczyły jakiemukolwiek zaangażowaniu. Izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Saar odrzucił oskarżenia jako nieprawdziwe, a rosyjskie MSZ zażądało dowodów na poparcie twierdzeń Sáncheza.
Hiszpański serwis sprawdzający fakty Maldita ustalił, że jeszcze przed 30 lipca w marokańskich mediach społecznościowych krążyły wiadomości zachęcające do próby przekroczenia granicy, po czerwcowym wyroku hiszpańskiego Sądu Najwyższego. Część postów przedstawiała przejście przez ogrodzenie graniczne jako bezpieczne i łatwe, choć według danych przywoływanych przez burmistrza miasta podczas prób przepłynięcia wokół zapory zginęło co najmniej 100 osób. Opozycyjna PP odpowiada, że dziesiątki tysięcy ludzi nie mogłyby ruszyć w stronę granicy bez wiedzy władz w Rabacie. Maroko zaprzecza, jakoby organizowało masowe przejście lub w nim uczestniczyło.
Co dalej: szkoła, zakwaterowanie, wsparcie z Brukseli
Najbliższe tygodnie mają zdecydować, czy Ceuta zdoła przejść od zarządzania kryzysem do normalnego funkcjonowania. Władze deklarują, że w ciągu dwóch do trzech tygodni chcą przenieść osoby wciąż śpiące na ulicach do bezpiecznego zakwaterowania, dodając około tysiąca nowych miejsc. Według Ministerstwa Zdrowia dotąd zakwaterowano już około 3800 osób. Hiszpania zwróciła się też do Unii Europejskiej o wsparcie, wnioskując o dziesięciu dodatkowych funkcjonariuszy Frontexu do pomocy przy weryfikacji migrantów oraz o zaangażowanie Europolu.
Osobnym wyzwaniem pozostaje powrót dzieci do szkół. Rok szkolny w Ceucie rusza 8 września, a Ministerstwo Edukacji zapowiedziało dodatkowe środki bezpieczeństwa wokół placówek i na trasach dojazdu uczniów. Torres zapewnia, że nowy rok szkolny ma zacząć się w pełnej normalności.
Rząd nie podał, ile jeszcze osób może ostatecznie zostać wydalonych. Kryzys w Ceucie nie jest już wyłącznie humanitarny: obejmuje też politykę, dyplomację i spór o dezinformację, a kolejne dni, ze środowymi demonstracjami i zapowiadaną wizytą króla, pokażą, czy napięcie w mieście zacznie opadać.







[…] Protesty przeciwko Sánchezowi ogarnęły w tym tygodniu całą Hiszpanię. W środę, 2 września, na ulice wielu miast wyszły dziesiątki tysięcy ludzi, oficjalnie w geście solidarności z Ceutą, w praktyce jednak demonstracje szybko przerodziły się w otwarte wezwania do dymisji premiera Pedro Sáncheza. Dzień później rząd musiał tłumaczyć się w Kongresie Deputowanych z reakcji na kryzys migracyjny, który latem doprowadził do przekroczenia hiszpańskiej granicy przez dziesiątki tysięcy osób. To kolejny rozdział sytuacji, którą opisywaliśmy w poprzednim artykule o kryzysie w Ceucie. […]